Małgorzata Adamowicz 17-06-2009
9 - 12 sierpnia 2008 r.


W dniach 9 – 12 sierpnia 2008 roku odbyła się nasza parafialna pielgrzymka na Ziemię Warmińsko – Mazurską. Wyjazd zorganizował nasz Wikariusz – Ksiądz Wojciech Janus. Docelowym i najważniejszym miejscem tych dni był Gietrzwałd, o którym za chwilę...

sobota
Pierwszym miastem, w którym się zatrzymaliśmy już o godz. 9.30 był Łowicz, gdzie zwiedziliśmy katedrę zbudowaną w połowie XVIII wieku na miejscu świątyni z 1100 roku. Spoczywa tu dwunastu prymasów Polski. Podziwialiśmy w ołtarzu głównym obraz Wniebowzięcia NMP, patronki katedry. W kościele ma swą kaplicę i relikwie św. Wiktoria, która jest patronką Łowicza i całej Diecezji Łowickiej.
Przed południem przybyliśmy do miasta św. Maksymiliana Marii Kolbego – do Niepokalanowa. O godz. 12.00 Ksiądz Wojciech odprawił w intencji pielgrzymów Mszę św. w kaplicy św. Maksymiliana. Są tu portrety czterech franciszkanów wyniesionych na ołtarze przez Jana Pawła II (wśród 104. męczenników). Są to: bł. Pius Bartosik, bł. Antonin Bajewski, bł. Tymoteusz Trojanowski, bł. Bonifacy Żukowski. Po Mszy św. weszliśmy do celi św. o. Kolbego – było tam zwykłe łóżko, biurko, półki, figurka Matki Bożej. Ojciec Kolbe mieszkał tu do roku 1930. O godz. 13.00 zgromadziliśmy się w sali widowiskowej, gdzie obejrzeliśmy „Panoramę Tysiąclecia”. Została pokazana cała historia Polski od Światowida, poprzez Mieszka I do czasów współczesnych. Aktor Janusz Zakrzeński był narratorem, a na scenie przesuwały się ważne dla Polski postaci. Była to dla nas godzina wielkiego patriotyzmu. Następnie udaliśmy się do bazyliki, o której opowiedział nam o. Andrzej, franciszkanin. Jej sklepienie przypomina bazylikę św. Piotra w Rzymie. W świątyni podziwialiśmy obraz przedstawiający kanonizację o. Kolbego oraz obraz Matki Bożej Niepokalanie Poczętej z klęczącą św. Bernadetą Soubirous. Ze czcią ucałowaliśmy podane nam relikwie o. Maksymiliana. Choć święty został, jak wszyscy wiemy, spalony w Oświęcimiu, to relikwie są! Otóż, będąc na misjach w Japonii, o. Kolbe ściął kiedyś brodę, a zakonnicy przeczuwając świętość i widząc jego święte życie, brodę tę zachowali. I dzięki temu mamy dziś relikwie.

sobota, niedziela, poniedziałek, wtorek
Gietrzwałd – Polskie Lourdes

O godz. 14.45 wyruszyliśmy do Gietrzwałdu. Jest tu jedyne w Polsce, uznane przez Kościół Katolicki, miejsce objawień Matki Bożej. W drodze odmawialiśmy Różaniec przeplatany czytaniem o objawieniach gietrzwałdzkich. Po rozlokowaniu się w Domu Pielgrzyma im. Jana Pawła II udaliśmy się od razu na miejsce objawień, a potem do kościoła, aby wysłuchać opowieści o Gietrzwałdzie….

Ksiądz przewodnik o Gietrzwałdzie
Kościół w Gietrzwałdzie (pw. Narodzenia NMP, potem także św. Jana Ewangelisty i św. Apostołów Piotra i Pawła) wybudowano w XV wieku. W ołtarzu głównym znajduje się cudowny Obraz Matki Bożej. Są też ołtarze boczne: Najśw. Serca Pana Jezusa, Matki Bożej Bolesnej, Matki Bożej Różańcowej, św. Józefa, św. Piotra i Pawła, Matki Bożej z Dzieciątkiem. Stolica Apostolska zgodziła się w roku 1967, aby w Diecezji Warmińsko – Mazurskiej w kalendarzu liturgicznym nazwa święta 8 września została poszerzona i brzmiała: Narodzenie NMP albo Matki Bożej z Gietrzwałdu. Ze łzami w oczach kapłan opowiadał nam o cudach, które tu się dokonują, a których niejednokrotnie był świadkiem.

Cudowny obraz
Obraz pojawił się w kościele prawdopodobnie w XVI wieku. Delikatny uśmiech Madonny i łagodne oczy zrobiły na nas duże wrażenie. Już w XVII wieku do Gietrzwałdu ściągały pielgrzymki piesze, już wtedy działy się tu cuda. W 1967 roku Prymas Polski Stefan kardynał Wyszyński, w obecności kardynała Karola Wojtyły, dokonał uroczystej koronacji obrazu. Na koronację przybyło wtedy 200 tysięcy wiernych. Od tamtego dnia Maryja z Gietrzwałdu zwana jest Królową Warmii.

Objawienia gietrzwałdzkie
Objawienia Maryjne w Gietrzwałdzie miały miejsce w okresie od 27.06 – 16.09.1877 roku. Było w sumie 160 objawień, 2 – 3 razy dziennie, zawsze po odmówionym Różańcu lub w czasie jego trwania. Maryja po raz pierwszy ukazała się 13 –letniej Justynie Szafryńskiej, która po zdaniu egzaminu z katechizmu dla dzieci mających przystąpić do I Komunii Świętej, wracała z mamą do domu. I właśnie wtedy na klonie rosnącym obok kościoła, Justyna zobaczyła Piękną Panią. Ks. proboszcz Augustyn Weichsel, który przechodził tamtędy, nakazał dziewczynce odmówić „Zdrowaś Maryjo”. Ks. proboszcz dobrze znał Justynę – była cicha, małomówna, wiedział, że nie mogła kłamać. Zaprosił ją następnego dnia na to samo miejsce. Justyna przyszła z koleżankami. Zaczęły odmawiać Różaniec. I znów pojawiła się Pani, której towarzyszyli Aniołowie. Następnego dnia oprócz Justyny Postać zobaczyła też jej kuzynka Barbara Samulowska. Ks. Weichsel rozpoczął spisywanie relacji dziewczynek. Obie od tej pory widziały Matkę Bożą i rozmawiały z Nią. Dziewczynki zostały rozdzielone, aby nie mogły się z sobą kontaktować, mimo to wszystkie ich relacje o objawieniach były zgodne. Przez pierwsze trzy dni Maryja ukazywała się z Dzieciątkiem i z Aniołami, a potem już sama. Czwartego dnia po raz pierwszy się odezwała: „Życzę sobie, abyście codziennie odmawiali Różaniec”. Pod klon zaczęło przychodzić coraz więcej ludzi, aby odmawiać Różaniec. 1 lipca dzieci, na prośbę ks. proboszcza, zapytały Piękną Panią kim jest. Justyna usłyszała wówczas: „Jestem Najświętsza Maryja Panna Niepokalanie Poczęta”. Maryja powiedziała też, że chorzy zostaną uzdrowieni i że prosząc o łaskę zdrowia powinni odmawiać Różaniec. Poprosiła, by w miejscu objawień ustawiono kapliczkę z Jej figurką. Maryja odpowiadała na pytania dzieci, które dotyczyły konkretnych spraw, a także spraw Kościoła. Ostatnie słowa Matka Boża wypowiedziała 16 września 1877 roku: „Odmawiajcie gorliwie Różaniec”. Basia Samulowska wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia (Szarytki). Pracowała przez 55 lat w Gwatemali. Tam też zmarła 6 grudnia 1950 roku i tam jest pochowana. W 2005 roku rozpoczął się jej proces beatyfikacyjny.

Cudowne źródełko
Dnia 8 września 1877 roku w święto Narodzenia NMP Maryja osobiście pobłogosławiła źródełko, które wytrysnęło w pobliżu kościoła. Woda ta przyjmowana z wiarą i z modlitwą różańcową czyni do dnia dzisiejszego wielkie cuda. Także my, pielgrzymi raciborscy, przywieźliśmy wodę z tego miejsca dla nas i dla naszych bliskich. Ksiądz Wojtek pomyślał również o chorych i starszych parafianach. W I sobotę miesiąca 6 września 2008 roku podczas odwiedzin chorych, na Ostrogu była rozdawana woda ze źródełka gietrzwałdzkiego.

Znaczenie objawień
Maryja objawiając się w Gietrzwałdzie mówiła do dziewczynek w języku polskim! Podtrzymywało to świadomość narodową Polaków. Tamte tereny należały wtedy do zaboru pruskiego. Pruskie władze starały się ograniczyć pielgrzymki do Gietrzwałdu i na wszelkie możliwe sposoby podważały sam fakt objawień Maryjnych. Nie można było o nich pisać ani głośno mówić.

Miejsce objawień dzisiaj
Zachwyciło nas urokliwością. Kapliczka z figurką Matki Bożej i z napisem: „Miejsce objawień Matki Bożej 8.IX.1877” stoi do dzisiaj. Za szybką widnieje kawałek drewna z drzewa objawień. Obok leży kamień z wyrytym napisem: „W tym miejscu stał klon, na którym objawiła się Matka Boża”. A napis na ogrodzeniu głosi: „Jestem Najświętsza Maryja Panna Niepokalane Poczęcie. Chcę, abyście codziennie odmawiali Różaniec. Pokutujcie, nie smućcie się, bo ja zawsze będę z wami.” I jeszcze wymowna tablica pamiątkowa na ogrodzeniu: „Pani Ziemi Warmińskiej, Matce Bożej Gietrzwałdzkiej w 130. rocznicę objawień i 40. rocznicę koronacji łaskami słynącego Obrazu - Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński, Małżonka Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej - Maria Kaczyńska, Gietrzwałd, 8 września 2007 roku.”

Ostróg w Gietrzwałdzie (my)
W Gietrzwałdzie mieszkaliśmy kilka dni. Stamtąd wyjeżdżaliśmy do innych miast Warmii, ale zawsze wieczorem tu wracaliśmy. Po przyjeździe w sobotę uczestniczyliśmy (i tak było codziennie) o godz. 21.00 w Apelu Jasnogórskim i w zasłonięciu obrazu. Rano o godz. 6.30 był w bazylice Anioł Pański, następnie Różaniec, który w Gietrzwałdzie odmawiany jest trzy razy dziennie, Litania Loretańska, potem następowało odsłonięcie obrazu. W niedzielę ponadto uczestniczyliśmy o godz. 7.00 we Mszy św. w intencji pielgrzymów raciborskich. Także w niedzielę, ale już wieczorem po Apelu Jasnogórskim, Ksiądz Wojciech poprowadził nas ze świecami na Drogę Krzyżową Gietrzwałdzką. Było to wielkie przeżycie dla wszystkich. Natomiast w poniedziałek po Apelu mieliśmy w miejscu objawień nabożeństwo ku czci Matki Bożej. Odśpiewaliśmy wezwania Maryjne, a potem każdy z nas głośno wypowiadał swoje prośby i wspólnie modliliśmy się śpiewem: „Ave, Ave, Ave Maryja…” We wtorek pielgrzymi raciborscy ofiarowali Mszę św. w intencji Księdza Wojciecha z podziękowaniem za pielgrzymkę, prosząc dla niego o potrzebne łaski.

Pożegnanie Gietrzwałdu
We wtorek rano żegnaliśmy już to cudowne miejsce. Dziękowaliśmy, prosiliśmy, obiecywaliśmy… także to, że jeszcze tu kiedyś wrócimy. Tak nam powiedziano; tu się wraca, kto raz tu był, wróci znów (to prawda, ja byłam już drugi raz i jeszcze tam wrócę…). To Polskie Lourdes przyciąga. Kiedy już mieliśmy wyjeżdżać, wszedł do autokaru ksiądz przewodnik i pobłogosławił nas krzyżem wykonanym z drzewa, na którym w 1877 roku ukazywała się Matka Boża. Na spodzie krzyża znajduje się napis z tamtych lat potwierdzający jego autentyczność. Wzruszeni ucałowaliśmy relikwie.

niedziela
Zwiedziliśmy Olsztyn, który jest siedzibą władz nowego województwa warmińsko – mazurskiego. Weszliśmy do katedry św. Jakuba Starszego, byliśmy w Muzeum Warmii i Mazur, gdzie znajduje się oryginalny rękopis dzieła naszego astronoma Mikołaja Kopernika „O obrotach ciał niebieskich”. A na jednej ze ścian Kopernik zaznaczył własną ręką tory gwiazd. Zwiedziliśmy zamek olsztyński.
W Głotowie podziwialiśmy barokowy kościół z elementami rokoko pw. Najświętszego Sakramentu i Męki Pańskiej. Dróżki Kalwaryjskie są tu podobne do tych na Górze Świętej Anny.
W Nowym Mieście zwróciliśmy uwagę na piękny kościół pw. Najświętszego Zbawiciela i Wszystkich Świętych, z dziedzińcem dawnej kolegiaty.
O godz. 14.30 byliśmy już w Lidzbarku Warmińskim i w monumentalnym, gotyckim kościele pw. Apostołów Piotra i Pawła, który pochodzi z XIV wieku. Obeszliśmy dziedziniec zamku biskupów warmińskich. Stoi tu pomnik św. Katarzyny ze Sieny.
Nawiedziliśmy też Sanktuarium Niepokalanej Matki Pokoju w Stoczku Klasztornym - Warmińskim. Opiekunami bazyliki w Stoczku są księża Marianie. W świątyni w ołtarzu głównym mieści się obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem Jezus. Jest to pochodząca z 1640 roku z Rzymu kopia obrazu Matki Bożej „Salus Populi Romani”. To najwyższy na świecie wizerunek Matki Bożej. 19 czerwca 1983 roku Papież Jan Paweł II dokonał na Jasnej Górze uroczystej koronacji cudownego obrazu. Stoczek to pierwsze miejsce uwięzienia Prymasa Polski Stefana kardynała Wyszyńskiego (12.10.1953 – 06.10.1954). Internowany tu przez władze komunistyczne, dnia 8 grudnia 1953 roku złożył Akt Osobistego Oddania się Matce Bożej, który później rozszerzył na cały naród polski w postaci Ślubów Jasnogórskich. W stoczkowskim klasztorze widzieliśmy wiele pamiątek związanych z Prymasem Wyszyńskim.
W późnych godzinach popołudniowych przyjechaliśmy do Bisztynka, gdzie z zainteresowaniem obejrzeliśmy największy głaz narzutowy na Warmii i Mazurach o obwodzie 27. metrów.

poniedziałek
Po porannych modlitwach w Gietrzwałdzie wyruszyliśmy na dalsze zwiedzanie Warmii. W Kętrzynie spotkaliśmy się z naszym warmińsko – mazurskim przewodnikiem pod kamieniem upamiętniającym 200. rocznicę powstania polskiego hymnu narodowego. W kętrzyńskim kościele pw. św. Jerzego, który zbudowano w kształcie krzyża, modliliśmy się w kaplicy Matki Bożej Ostrobramskiej. Jest to dokładna replika kaplicy z Wilna. Godne zapamiętania są tu też kryształowe sklepienia.
Następnym miastem, do którego się udaliśmy była Gierłoż, a w niej Wilczy Szaniec – główna kwatera Hitlera w czasie II wojny światowej. Obejrzeliśmy bunkry niemieckie – zatrważające, nie chcę do tego wracać…
I wreszcie tego dnia – Święta Lipka. To nieduża miejscowość, znana ze wspaniałego, barokowego kościoła – bazyliki mniejszej pw. Najświętszej Maryi Panny. Świątynia wznosi się w miejscu, gdzie według podań pobożnego ludu rosła lipa, na której pewien skazaniec umieścił wyrzeźbioną przez siebie figurkę Matki Bożej, która mu się objawiła. I tu od wieków pielgrzymuje lud Warmii i Mazur. Pielgrzymuje do Maryi czczonej w cudownym, świętolipskim obrazie, namalowanym w Wilnie w 1640 roku. Koronacji obrazu dokonał Prymas Wyszyński w obecności kardynała Wojtyły dnia 11 sierpnia 1968 roku. W ołtarzu głównym, oprócz cudownego obrazu, jest jeszcze obraz Nawiedzenia św. Elżbiety i Wniebowzięcia NMP. Zachwycaliśmy się w świątyni freskami. Są to malowidła na ścianach i sklepieniach. Przedstawiają sceny z życia Matki Bożej i Pana Jezusa, sceny ze Starego Testamentu oraz ludzi, którzy w XVII wieku doznali tu łask i uzdrowień. Dużo by pisać jeszcze o Świętej Lipce – o przecudnych obrazach, figurach świętych, kaplicach, krużgankach, o tej atmosferze sprzed wieków. I jeszcze świętolipskie organy! Powstały w latach 1719 – 1721. Posiadają 3960 piszczałek, 40 głosów, mają 12 ruchomych figur. Koncerty organowe odbywają się tu kilka razy w ciągu dnia. Oczywiście także my mieliśmy wielką przyjemność wysłuchać koncertu. Podczas koncertu przedstawiona jest scena Zwiastowania NMP. Pierwszy w stronę Maryi kłania się Archanioł Gabriel z radosną nowiną. Maryja kiwa głową, że wyraża zgodę i wtedy powoli uruchamia się reszta figur przy organach wyrażając radość z tej nowiny. To było zachwycające! Biliśmy brawo, że hej!
Tu w Świętej Lipce uczestniczyliśmy we Mszy św. sprawowanej przez Księdza Wojciecha w intencji naszych współpielgrzymów – Gieni i Józka, którzy obchodzili swoją kolejną rocznicę ślubu. A z okazji tej rocznicy zostaliśmy w autokarze obdarowani czekoladkami.
Przy świętolipskiej bazylice wznosi się pomnik dwóch wielkich Polaków – Sług Bożych: Jana Pawła II i Prymasa Tysiąclecia Stefana kardynała Wyszyńskiego. Pomnik został odsłonięty poprzedniego dnia z udziałem Prymasa Polski kardynała Józefa Glempa i kardynała Stanisława Dziwisza.
W kolejnej warmińskiej miejscowości, w Reszlu, zwiedziliśmy zamek z wieżą oraz kościół pw. Apostołów Piotra i Pawła – najcenniejszy zabytek Reszla pochodzący z XIV wieku.

wtorek
Po pożegnaniu w Gietrzwałdzie wyruszyliśmy do Giżycka, gdzie obejrzeliśmy niemiecką twierdzę Boyen, która powstała w latach 1844 – 1856. I wreszcie był rejs statkiem przez jezioro Niegocin. Odpoczęliśmy, delektowaliśmy się świeżym, mazurskim powietrzem. Niektórzy z nas odwiedzili nawet rodzinę w Giżycku, która to rodzina poczęstowała cały autokar jabłkami ze swojego mazurskiego sadu.
I jeszcze tego dnia byliśmy w miejscowości Ryn. Tu zwiedziliśmy zamek krzyżacki z XIV wieku.

Na Warmii i Mazurach - podsumowanie
Mówi się o tej krainie „Święta Warmia”. Jest to miejsce, gdzie co rusz widać przy drodze kapliczkę lub krzyż. Jest ich tu w sumie 1180. Cudna kraina – na łąkach pasą się krowy i konie ze źrebakami, wśród nich przechadzają się bociany. A ile tam bocianich gniazd, z bocianami oczywiście! Jest mnóstwo łąk, pól i lasów. I myśmy tam byli i to wszystko widzieli! Na Mazurach hodują nawet strusie i daniele. Ktoś nam opowiadał, że kiedy orze ziemię, to za traktorem zawsze spaceruje kilka bocianów. W tej cudnej krainie jest 3000 jezior, nad nimi siedzą wędkarze. Ludzie tutaj są bardzo sympatyczni, otwarci.
Reasumując nasz pobyt tutaj: zwiedziliśmy mnóstwo, modliliśmy się wiele. Gościliśmy w następujących miejscowościach: Łowicz, Niepokalanów, Gietrzwałd, Olsztyn, Głotowo, Dobre Miasto, Lidzbark Warmiński, Stoczek Warmiński (Klasztorny), Bisztynek, Kętrzyn, Gierłoż, Święta Lipka, Reszel, Giżycko, Ryn.
Składamy wielkie podziękowania dla Księdza Wojciecha, który odważnie zorganizował i poprowadził tę naszą kilkudniową pielgrzymkę.

Gietrzwałd - 2008
© margomedia